2009-10-23 19:16:07 >> w nastroju do zakochaniaSzłam sobie dzisiaj popołudniu wzdłuż rzeczki z siatami pełnymi zakupów z pobliskiego sklepu. Szurałam radośnie nogami wśród opadłych lisci. I oto pojawiła się w mojej głowie myśl, iż jestem w pełnej gotowości do zakochania. Właściwie już nieomal czuję sie zakochana tyle, że nie wiem jeszcze w kim... ciekawe czy załapuję sie w tym stanie na angielskie okreslenie "vulnerable"? Nie wiem czy to co się ze mna teraz dzieje to wpływ romantycznej jesieni oraz coraz dłuższych wieczorów czy może zwykła, ludzka potrzeba przytulenia się do kogoś przy coraz niższej temperaturze za oknem. Na "wszelki wypadek" zakupiłam sobie termofor - mój pierwszy w życiu, w stylu norweskiego sweterka z golfem, czerwony w białe snieżynki :-) Ale czy można zakochac się w termoforku? skomentuj (0) |
|
|||||||