2009-08-01 11:02:04 >>

sobota



Ostatni weekend przed odjazdem na urlop do Polski. Miałam się "zorganizować", wstać wcześnie i przygotować listę rzeczy do zrobienia... a tymczasem dopiero co się obudziłam a już prawie 11-ta. Narazie piję poranną kawę i szkicuję "last minute" plan weekendowy. Zupełnie to do mnie nie podobne.
A "backon bubble machine" nadal w sferze wirtualnej, gdyż żadna paczka jeszcze do mnie nie dotarła... a może mi się to tylko przyśniło? ;-)

dopisane ok godz 13tej - A jednak "sen się ziścił!" i paczka wielkości pudełka na buty została dostarczona przez listonosza




skomentuj (0)