2009-07-28 19:36:26 >> porcelanaMiałam dzisiaj super dzień w pracy; udało mi się zmobilizować i usiąść przy kole garncarskim i toczyć przez parę godzin. Kocham to a jednak stale "mam coś ważniejszego" do zrobienia. Dzisiaj urzekałam się pięknem porcelany. Cudowny materiał, plastyczny i gładki jak śmietana. Poza garnuszkami (do których jutro dorobię uszka) wytoczyłam też misę na owoce oraz wysoki smukły wazon, pobijając ograniczjącą mnie wysokość 18cm aż o 7cm :-) Wyjazd na "Potfest in the Park" zeszłej soboty jednak się opłacił. Wiem, że chcę tworzyć czyste/proste, użytkowe formy w porcelanie. No może warto byłoby je czasem zestawić lub połączyć z drewnem, np czereśni... Ach znowu powracają marzenia o drewnianym domku z pracownią ceramiczna z wielkim szklanym oknem na las albo na jezioro (tak jak w USA w Maine w 2001) oraz ze stolarnią za ścianą... no czasem zakłóca je jeszcze wizja loftu w Krakowie, gdzie mogłabym prowadzić kursy toczenia, tworzyć i mieszkać zarazem. Już się cieszę na jutro by wstać wcześnie i biec do pracowni :-) Pozdrawiam ciepło skomentuj (0) |
|
|||||||