2009-11-11 18:07:10 >>

niecodzienność samotności



Przyzwyczaiłam się juz do codzienności życia w samotności, jednak w okolicznościach sytuacji niecodziennych nie daje sobie z nią rady. Tak bardzo potrzebuję teraz kogoś bliskiego, kto by mnie wsparł i ze mna pobył. Kogoś kto by sie zainteresował np; czy miałam dzisiaj siłę pomyśleć o jedzeniu albo czy nie chciałabym gdzieś wyjść lub poprostu posiedzieć z kimś w domu i oprzeć się na jakimś bliskim ramieniu.
Czuję, że cała wewnętrznie się buntuję,  chcę krzyczeć, kląć a jednocześnie marzę by mnie ktoś pocieszył i przytulił.


skomentuj (0)