2009-12-03 18:28:37 >>

midlife crisis..?



Zaczęłam się dzisiaj zastanawiać czy aby nie dopadł mnie juz kryzys środka życia.
Ostatnio mialam doły po śmierci Stasia a dzisiaj poczułam raczej miłe wibracje, gdy pewien uczeń o błękitnych oczach odwiedził mnie w piecowni.
Najwyraźniej nie chciał nigdzie iść tylko pomimo wielu osób zaglądających do mnie stale stał i robił szkliste oczy :-)
W końcu zapytalam na jakim jest kursie, a jak sie okazało, że na ND2 to zapalila mi sie w glowie czerwona lampka i zapytalam go o wiek.. I okazało się, że ma 17 lat!!! Wymknęło mi sie wtedy, że chyba mógłby być moim synem.. a on że napewno nie. Pośpiesznie, więc wycofałam sie z moich spostrzezeń i powiedzialam żeby juz lepiej sobie poszedł i wypchnęłam biedaczka za drzwi.

Uff ale smieszna sytuacja... siedemnastolatek brzmi dziwnie kusząco.

.. szkoda,że jest naszym uczniem


PS - następnym razem zapytam go kiedy ma urodziny ;-) i stanie sie pełnoletni


skomentuj (0)